top of page

Lester Mursky - zestaw dwóch wierszy

  • 2 dni temu
  • 2 minut(y) czytania
Michał Topolan
Michał Topolan

Remanenty z poprzedniego wieku i nie tylko


Biel i czerwień flagi naszego podwórka

jest nieskazitelna wypełnia pustkę

w piątym wymiarze. Bellisima


wiek po wieku dekadę po dekadzie

pięciolatkę po pieciolatce, rok w rok

dokonywała cudu wpadania pod koło


co za historia, co za fabularyzacja

nie do powstrzymania


             ***


z drugiej połowy XX wieku

studiowałem scenariusz, miłość bliźniego

sylabizowałem w tysiącu szkół obce słówka

tak uczono nas podawania przyjaznej dłoni

w niemiecko-rosyjskim języku

ustawowa miłość do sąsiadów uwalniała strach

ze zwojami drutu kolczastego na szyi śniłem 

wszy w kałamarzach żywiące się krwią mojej klasy


                 ***


czas solidarnych zwycięstw nad Trybuną Ludu, historyk skwituje notką „dorastanie narodu boli” na parkowych ławkach, niedobitki twarzy z gończych plakatów grzeją swój nimb, w żarzących się koszach na śmieci trwa śmiertelny targ o przeszłość

           

                  ***


Strategy&Future przegląda

think tanki made in usa

ciemnieją nieboskłony ze wschodu na zachód

wiadomo odwieczna oś zła

zawsze ta sama hydra dwugłowa

wyciąga szyję ponad mój kraj

historia powtórzy się od nowa

a my z nadzieją na sztorc postawioną

w muzeum pod Racławicami

Bóg z nami Bóg z nami

kto jeszcze? 

Guziki

których do oddania nie mamy


              ****


jak oni żyli kiedy dostępne było nic i nic

układali serpentyny kolejek śpiąc na stojąco

miłość używała obsikanego rogu dworców


One ciągnęły siatki z łupem po chodnikach

dzieliły na kilka porcji zalanych zupą z lebiody

Oni wracali w ciemno w świetle świetlików


kościół błyszczał glorią w złocie biskupa

im błyszczała sadza z kominów na włosach

nikt z nich nie miał wizji raju i siły modlitw


kombinowali coś z niczego teraz młodzi

regulaminowo zdzierają biedę z życiorysów 

wychodzą z ciemności z iskrami w zębach 


       

pogoń świecących chmur


metaliczne chmury bluszczami uranu 

oplątały niebo. zakazano otwierania okien

kasowaliśmy dzikie pocałunki w środku lata 

nie znamy dnia ani godziny powtarzała 


piłem z warg ambrozje lugola. kochany, 

mniej śmiertelny. na wschodzie warczały 

radzieckie silosy, zwyrodniały pies podnosił wargę promieniowała objętość socjalizmu


rankiem, dzieci nie wyszły do przedszkola 

w snach straszyli skażeni pozbawieni ciała

złe wyjdzie na dobre jeśli umrzemy starcami

z migotaniem izotopów w ołowianej trumnie 


   ***






ZAKŁAD
magazyn społeczno-poetycki

Projekt elementów strony internetowej:
Kinga Bartniak

Kontakt:
zaklad.magazyn@gmail.com

  • Instagram
  • Facebook
  • Youtube

Wydawca:
Towarzystwo Aktywnej Komunikacji
Adres: ul. Hermanowska 6A, 54-314 Wrocław
KRS: 0000045825 NIP: 894-25-67-840 REGON: 931998437

ISSN: 2956-7173

logo_MKiDN__na_ciemnym_tle.png

„Dofinansowano ze środków Ministra Kultury

i Dziedzictwa Narodowego pochodzących

z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego"

logo 0_logo_TAK.png
WIK_logo-pelne-bez-ramki_czarne.png

Partner Wydawniczy w ramach Wrocławskiego Programu Wydawniczego: Wrocławski Instytut Kultury

logoWRo.jpg
bottom of page