Zestaw trzech wierszy - Ya Hsien 痖弦, tł. Letian Zhang
- 8 godzin temu
- 2 minut(y) czytania

Klasztor buddyjski
Jezus nigdy nie przychodzi do naszego klasztoru. Jesienią doszedł na drugą stronę pagody, posłyszawszy dźwięk mokugyo, głos mniszek czytających sutry oraz szepty Bodhi, odwrócił głowę i doszedł do pustkowia.
Nagle sobie uświadomił, że oto są Chiny, pustkowie chińskie.
Oni, powiedział Jezus, oni w ogóle nie wiedzą, gdzie leży Jerozolima. W ich głowach Faryzeusze nie są tacy sami jak Xiongnu. Z tutejszych topoli białych nigdy nie wyrzeźbisz doskonałego krzyża, chociaż – chociaż owies na polu kwitnie tak samo.
Przez całą zimę Jezus spał w Betlejem, śniąc o Longu, buddzie i Steli z Xi’an, śniąc o pipie i cierniu, śniąc o śnie bez snu, śniąc o tym, że nigdy nie przychodzi do naszego klasztoru.
Na ulicy Chin
sny i bibuła blasku księżycowego
poeci noszą sztruksy
telefony publiczne nie połączą się z Nüwą
myśl pełznie po napisach na kościach wróżebnych
jedz z Muzą ugotowaną pszenicę w Dingu
a kanapki i befsztyki leżą opuszczone
poeci noszą sztruksy
wśród pyłu Huangdi krzyczy
za trolejbusem cesarski powóz rdzewieje
skoro mają żarówki i neony
nie pożyczymy im naszego starożytnego słońca
wspomnij decydującą bitwę z Chi You
wspomnij piękną Pieśń przędzenia jedwabiu Leizu
wspomnij poetów, którzy nie noszą sztruksów
bez kongresu nic się nie stało
Konfucjusz nie martwił się o tantiemy Laoziego
samoloty świszczą nad rzędem dymiących wierzb
fale studenckich protestów rozbijają się o zrujnowany mur pałacu
bez kawy i rewolucji Li Bai pisał wiersze
oczywiście nie nosił sztruksów
wbrew powszechnym wierzeniom zbiór Walta Whitmana nie pochodził z Dunhuangu
liniowce mówią: za czterema morzami są kolejne cztery
dziecko-żebrak w przejściu podziemnym wyciąga czarną miskę
marynarz flirtuje ze słabo odzianą kobietą
i w lewo: czerwone światło w prawo: czerwone światło
i poeci noszą sztruksy
reklama chininy wyrasta na twarzy Shennonga
gdy przychodzi wiosna, wszyscy dyskutują o podróżach międzyplanetarnych
fabryczny gwizd zdusza robotników broszura o demokracji przystanek autobusowy prawnicy krzesło elektryczne
nad bramą miasta nie znajdziesz głowy zmarłego
osiem Trygramów Fuxiego nie sięga Nagrody Nobla
cyprysy w gminie Qufu ścięto na podkłady kolejowe
jeśli już coś nosisz – noś sztruksy
sny i bibuła blasku księżycowego
poeci noszą sztruksy
mówią, że nigdy nie było Longów
więc jedz z Muzą dobrze ugotowaną pszenicę w Dingu
więc myśl pełznie po napisach na kościach wróżebnych
i czekaj na koniec tego seksownego filmu
i noś sztruksy
Piosenka przeciętności
po drugiej stronie drutu kolczastego jest szkoła podstawowa jeszcze dalej jest tartak
tuż obok to ogródek cioci Su rosną sałaty i kukurydze
po lewej stronie trzech klonów jest coś innego
dalej to poczta kort tenisowy a na zachód stoi dworzec
co do chmur unoszą się teraz nad ubraniami wywieszonymi
co do smutku zapewne schowa się gdzieś blisko torów
zawsze tak jest
już jest maj
proszę przyjmować to wszystko spokojnie bez hałasowania
kwadrans przed szóstą przejeżdża pociąg towarowy
rzeka związała piękny węzeł pod filarem i znowu odpłynęła w dal
kiedy trawa wyruszyła stąd by okupować cmentarz w oddali
umarli nigdy się nie rozglądają
ale głównie
na tamtym balkonie
chłopiec je brzoskwinię
już jest maj
niezależnie od tego na czyjej belce buduje gniazdo wieczność
proszę przyjmować to wszystko spokojnie bez hałasowania
Ya Hsien 痖弦 (1932–2024) – właściwie Wang Qinglin, poeta, pisarz, krytyk literacki oraz redaktor, były zastępca redaktora naczelnego gazety „United Daily News” na Tajwanie. Był jednym z założycieli grupy poetyckiej „Genesis 创世纪”.
Zhang Letian 张乐天 (ur. 2000) – tłumacz.




