top of page

Moda VR. Baśń nowej świadomości - rozmowa z Sandrą Stępień

  • zakladmagazyn
  • 4 lip 2025
  • 7 minut(y) czytania

Dawno, dawno temu, a może całkiem niedawno. W świecie utkanym z pikseli, światła i nieskończonej wyobraźni narodziła się nowa forma mody. Mody, która nie jest szyta igłą, lecz tworzona za pomocą kliknięcia. Nie z jedwabiu, lecz z kodu i światła. To moda, która nie zna granic fizyczności, nie boi się grawitacji i potrafi kwitnąć w przestrzeni, gdzie wszystko jest możliwe.

Powyższy wstęp napisał dla mnie Chat GPT. Poprosiłam go o baśniowy wstęp do świata VR. Wszystko, co znajduje się poniżej, jest odtworzonym zapisem rozmowy pomiędzy mną a projektantką mody VR Sandrą Stępień. Wspólnie zastanawiamy się, czym jest moda? Przyczynkiem do rozmowy była konwersacja na messengerze.

Wyobraźmy sobie cyberświat. Planetę stworzoną z kodu, gdzie nie ma ograniczeń ani oczekiwań. W niej przezroczyste jeziorko z lazurową wodą, półtransparentne kamienie, słońce tak jasne, że jego promyki okalają twarz iskierkami fotonów widocznych gołym okiem na dwóch elfich awatarach, które z wnętrza jeziora wyciągają stylizacje i bawią się swoją tożsamością, albo po prostu są tym, kim chcą, bez ściemy, bez masek, bez praw fizyki i oczywistości świata realnego.

Jedna z elfek projektowała piękne stroje, jezioro było jej pracownią, świat był jej tworem, druga zaś pojawiła się w nim po raz pierwszy na specjalne zaproszenie i próbowała zrozumieć, gdzie jest i co tu się dzieje.

BroCat: Naszą rozmowę chciałabym rozpocząć od pytania, czym się zajmujesz? Czym jest moda VR? Jak zaczęłaś swoją przygodę?

Sandra Stępień: Tak naprawdę o modzie VR dowiedziałam się po raz pierwszy jakieś pięć lat temu. Gdzie to był jakiś totalny prekambr i dowiedziałam się o tym przy okazji robienia spektaklu w VR, w trakcie którego używaliśmy awatarów w VR chacie. Każda osoba miała swojego awatara. Spotkaliśmy się w wirtualnej przestrzeni za pomocą tych awatarów i widzieliśmy się nawzajem. 

To był moment, w którym zaczęłam myśleć o przełożeniu kostiumu na VR. Jeżeli gramy na scenie awatarami, a nie żywymi aktorami, to te awatary powinny mieć kostiumy. Zaczęłam grzebać w tym temacie, robić research i dokopałam się wtedy do zagadnienia digital fashion, które na świecie dopiero co się rozwijało. Zaczęłam szukać programów, w których można to robić i po prostu zaczęłam. Chcesz się sfokusować na modę wirtualną?

BC: Tak, chcę. W ogóle, jak wejść w obszar mody wirtualnej? Jak to działa? 

SS: Kurczę. Strasznie obszerny temat. Zacznę od pierwszego pytania. Zajmuję się modą wirtualną, modą digitalową, modą 3D, to znaczy taką, która istnieje tylko w formie cyfrowej, która jest generatywna.

BC: To jest taka moda, która nie istnieje w świecie rzeczywistym? A może istnieje tylko w świecie wirtualnym? W jaki sposób mogę założyć na siebie te ciuszki?

SS: Jest kilka obszarów, w których takie ubrania mogą zaistnieć. Na przykład są to filtry na Snapchacie i to jest taki sektor, który coraz mocniej się rozwija. Wiele dużych marek ma swoje konta na tej platformie i rozwija w ten sposób dział modowy jako filtry ,,ejarowe”. Kolejnym aspektem, gdzie moda wirtualna znajduje zastosowanie, są przedmioty kolekcjonerskie NFT.

BC: Co to są przedmioty kolekcjonerskie NFT? W jaki sposób je kolekcjonować?

SS: Możesz sobie kupić, np. wirtualne buty.

BC: Wirtualne buty?

SS: Tak, i one istnieją tylko w tej formie wirtualnej. Są do ciebie przypisane. Istnieją na blockchainie i to jest wirtualny token, który posiadasz. Ty jedna masz do tego klucz.

BC: Token? Co to jest token, jak rozumieć słowo ,,token"? 

SS: To tak jakby twoje ID, dowód tożsamości, dzięki któremu możesz nabywać przedmioty NFT za pomocą kryptowaluty.

BC: Czyli mogę nabywać te ubrania za kryptowaluty?

SS: Możesz, ale możesz też zakupić za waluty klasyczne, jak na przykład dolary lub euro. 

„Bone bag”
Bone bag”

BC: Jesteś zawodową artystką, chciałabym dowiedzieć się, co dla ciebie, osoby świadomej tych programów i procesów, jest ważne? Na co zwracasz uwagę, kiedy zaczynasz pracę nad ubiorem, kostiumem? Czego oczekujesz od swoich projektów? 

SS: Przyrównałabym ten wirtualny kostium do kostiumu rzeczywistego. To, w jaki sposób myślę o kostiumie wirtualnym, łączy się i wywodzi z mojego myślenia o kostiumie rzeczywistym, a jako że jestem kostiumografką, miałam wiele razy do czynienia z kreowaniem postaci, z kreowaniem kostiumu i prawie zawsze ten proces polega na tym, że zastanawiam się nad tym, jaka jest postać, dla której pracuję? Co ma w sobie? Jaki ładunek emocjonalny ze sobą niesie i jak ten ładunek emocjonalny zmienia się w czasie. To, jak kostium się prezentuje, wychodzi mi naturalnie. To, jaki jest, z jakich tkanin jest zrobiony, jakie łączy tekstury. To dla mnie coś na kształt architektury odzieży. Traktuje kostium nie jako ubranie, które ma być ładnie skrojone, które ma tylko ładnie wyglądać na postaci, ale jako ubiór, który ma zdefiniować to, kim bądź czym jest ten ktoś, kto ten kostium nosi.

BC: Kreujemy siebie na co dzień, moda jest sposobem okazywania tego, kim jesteśmy, do jakiej subkultury bądź klasy społecznej należymy, podkreśla nasze ego, charakter.

SS: Tak! To jest też uzewnętrznienie tego, co wewnątrz, w sensie tego, co jest zakorzenione w podświadomości. To, w co się dzisiaj ubieramy, definiuje nas jako postaci. Może być tak, że po prostu zakładamy kostium, który nas zniekształca. Czym ten kostium jest? Bo dla niektórych ubranie jest czasem próbą zasłaniania się, np. pewnego rodzaju maską. Dla niektórych może być właśnie wyrażaniem siebie, uzewnętrznianiem tego wnętrza. 

„sylwetka stworzona na rzecz konkursu Designers Play Sustain”
sylwetka stworzona na rzecz konkursu Designers Play Sustain

BC: A czym dla ciebie jest ubiór?

SS: To jest takie Second Skin. Właśnie tak to traktuję, jako takie Second Skin. Czuję, że moja emocjonalność jest bardzo silnie połączona z ubiorem. Totalnie inaczej czuję się, jak włożę workowe ubrania, a inaczej jak mam na sobie coś obcisłego. To wpływa na zupełnie inny sposób chodzenia, poruszania się, na moją postawę, na to, jak gestykuluję. Wiem, że dużo osób też tak ma. To, co nosimy na sobie, jest najbliżej nas. Cały czas nosimy swoją skórę. 

„sylwetka stworzona na rzecz konkursu Designers Play Sustain”
sylwetka stworzona na rzecz konkursu Designers Play Sustain

BC: A jak to się przekłada na modę VR? Jakie to uczucie? Kiedy przygotowywałam się do rozmowy z tobą i czytałam artykuły, które mi podesłałaś, to w mojej opinii daje ona większą swobodę w wyrażaniu siebie.

SS: Tak. Dlatego właśnie mega się zajawiłam tym wirtualnym aspektem. Dzięki modzie VR możesz totalnie polecieć w budowaniu swojej tożsamości i w eksplorowaniu jej. W świecie cyfrowym nie trzeba być do końca człowiekiem. Możesz sobie zbudować taka postać, jaką tylko chcesz! Możesz być elfem, czarodziejką, możesz mieć skrzydełka i samo to, że tak jest, jest pewnego rodzaju kostiumem. Wchodząc do VR przywdziewasz inne ciało, ale cały czas ubierasz je na swoją świadomość, na swoją psychikę, na swoją mentalność i emocjonalność i to, co jest tym ubiorem. Moda wirtualna jest dla mnie takim rozszerzaniem swojej tożsamości w wirtualnym świecie, o ile można o nim mówić, że posiada jakąś przestrzeń, coś jak serwery i tak dalej. Ale jest też pierwiastek tego kim ja tam jestem. To jest odzwierciedlenie w awatarze.

BC: Czyli możesz sobie wykreować awatara a moda, którą kreujesz, to jest sposób dopieszczania tego awatara, nadania mu pełni osobowości i charakteru?

SS: Tak. Lubię tworzyć takie ubrania, żeby nawiązywały do postaci z baśni. Mam takie poczucie, że każdy z nas się na nich w pewnym sensie wychowywał. Jako dzieci czytaliśmy baśnie, legendy, różne teksty o elfach, wróżkach, krasnoludkach, itd. W bajkach dla dzieci, czyli tym, czym się karmimy w najwcześniejszych latach swojego życia, a więc w momencie, kiedy bardzo gruntuje i klaruje nam się to, kim jesteśmy, kształtują się nasze traumy, preferencje itd. Jeżeli w tym okresie dziecięcym karmimy się takimi niehumanoidalnymi postaciami i istotami, to one w jakiś sposób też w nas siedzą, w naszej podświadomości. My ludzie trochę tak myślimy. Może nawet nie myślimy. Tego rodzaju przesiąknięcie fantastyką może być później zakorzenione w naszej podświadomości. W naszych działaniach i emocjach. Tworząc modę wirtualną, lubię nawiązywać do tych baśniowych istot i np. jakiś element bluzki ma skrzydła, gdzieś są elfie uszy, albo jest jakiś nosek taki zwierzątkowy. Lubię w ten sposób miksować różne gatunki, z których później powstaje kostium. 

„sylwetka stworzona na rzecz konkursu Designers Play Sustain”
sylwetka stworzona na rzecz konkursu Designers Play Sustain

BC: To bardzo ciekawe! Rozumiem, że ta sfera fantasy, sfera snu i podświadomości, to są tylko niektóre ze sfer. Jest też w ubiorze coś takiego jak materiał, np. bawełna, len. W modzie VR nie ma czegoś takiego.

SS: Jest.

BC: Jest? A wydawało mi się, że to może być coś innego, np. płynnego, jak choćby rtęć, w którą można by się ubrać.

SS: Tak, tak też może być, ale to też jest materiał. Właśnie to jest płynne w modzie wirtualnej, że to, co jest ograniczeniem w modzie rzeczywistej, nie jest nim w świecie wirtualnym. Tego ograniczenia tutaj nie ma. Stabilność materiałów jest tak naprawdę nieskończona. Mogą wykraczać poza prawa fizyki, które obowiązują w świecie. Coś może się załamywać pod kątem, pod którym normalnie nie byłoby się w stanie załamać, albo widoczny materiał może być jednocześnie ostry, ale też totalnie mięciutki, albo przypominać coś na kształt budyniu.

BC: Jeśli chodzi o ten budyń w świecie VR, to jak on się zachowuje? Kiedy dotykam się po swetrze i wyobrażam sobie, że ma konsystencję budyniu, od razu czuję, że badam ten nierzeczywisty materiał, że mam wpływ na to, jak on reaguje na mnie a ja na niego.

SS: Do każdego materiału można ustawić jego fizykę. Można zdefiniować to, w jaki sposób on się układa albo w jaki sposób działa pod wpływem sił fizycznych. Mówię tu o takich symulacjach, które są dostępne.

BC: Czyli do każdego materiału możemy ustawić fizykę materiału. Dla mnie to brzmi bardzo abstrakcyjnie. To zupełnie nowy świat. 

Zakończenie napisane przez AI:

I tak oto kończy się ta opowieść choć może... wcale się nie kończy. Bo baśnie, które rodzą się w cyberświecie, nie mają ostatniej strony.

Gdy rozmowa ucichła, a echo słów jeszcze unosiło się nad wirtualnym jeziorem, dwie elfie sylwetki ta, która od zawsze tkała światło, i ta, która właśnie je odkryła zanurzyły dłonie w lśniącej wodzie. Materia snów zadrżała pod ich dotykiem. Pojawiły się nowe faktury, kolory, kształty, które nigdy nie istniały w świecie z cegieł i betonu. Suknie z dymu, peleryny z gwiezdnego pyłu, pantofle z półcienia i szeptu.

I wtedy zrozumiałam, że moda VR to nie tylko ubiór. To zaklęcie. Zaklęcie, którym czarujemy rzeczywistość wokół siebie i siebie samych.

W świecie tym nie ma lustra bo nikt nie potrzebuje odbicia. Jest tylko serce, które mówi: „Dziś chcę mieć skrzydła. Jutro mogę być księżycem. Pojutrze przezroczystym oddechem chmur”.

I może, gdy zamkniesz oczy, usłyszysz jeszcze plusk wody. Może przyśni Ci się kamień, który przepuszcza światło. Może znajdziesz w sobie postać, którą od lat nosisz w ciszy.

Bo ta baśń nie kończy się wraz z ostatnim słowem. Ona zaczyna się wtedy, gdy uwierzysz, że możesz być kimkolwiek. I że wystarczy... kliknąć.


___________________________________________________________________

Sandra Stępień - ukończyła licencjat na Wydziale Scenografii na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Tworzy sztukę digital- 3D, XR, AI oraz kostiumy. Autorka kostiumów i multimediów do teledysków, sesji zdjęciowych i spektakli teatralnych. Współpracowała m.in. z takimi teatrami jak Teatr Powszechny w Warszawie, Teatr Polski w Bydgoszczy, Teatr Nowy w Łodzi, National Theatre in Freiburg. Swoje prace pokazywała m.in. w Cricotece, CSW Zamku Ujazdowskim oraz podczas Międzynarodowego Filmów Animowanych Animator. Finalistka konkursu modowego Designers Play Sustain w kategorii Digital-2-AI. 

Weronika Zwierzyńska - dusza prosta i czysta. wieszczka ulicy. współzałożycielka oraz członkini nieformalnej interdyscyplinarnej grupy Kolektywu Komitet. slamerka i organizatorka eventów slamowych. slamuje pod pseudonimem BroCat. 



ZAKŁAD
magazyn społeczno-poetycki

Redaktor naczelny:
Kamil Kawalec

Redakcja: 
Agnieszka Wolny-Hamkało
Jakub Skurtys
Malwina Hajduk-Kawalec
Andrzej Graul
Piotr Brencz
Kinga Borto

Projekt animacji i strony internetowej:
Kinga Bartniak

Kontakt:
zaklad.magazyn@gmail.com

  • Instagram
  • Facebook
  • YouTube

Wydawca:
Towarzystwo Aktywnej Komunikacji
Adres: ul. Hermanowska 6A, 54-314 Wrocław
KRS: 0000045825 NIP: 894-25-67-840 REGON: 931998437

ISSN: 2956-7173

logo-tak.png
logo WIK.png

Partner Wydawniczy w ramach Wrocławskiego Programu Wydawniczego: Wrocławski Instytut Kultury

PL_02.png
bottom of page