top of page

He Xiaozhu 何小竹 - zestaw trzech wierszy, tł. Letian Zhang

1 dzień temu
4 minut(y) czytania
fot. Among Scratches
fot. Among Scratches

An która śni o jabłku i rybie


nadal nie powiedziałem, że

w wielkim domu na pewno są grzyby śmierci

ciągle śnisz o jabłku i rybie

w takim wielkim domu

straszysz mnie


nigdy nie byłaś za domem

w czarnym lesie, o którym pisałem

ciągle powtarzasz ten sam sen

ciągle mówisz, że 

jak prawdziwy


nie będziemy tu długo mieszkali

zamknę wszystkie drzwi na zamek

zwiążę pyski ryb łodygą trawy

aż do rana


czy w porze deszczowej nadal

będziesz zakrywać głowę kocem

wsłuchując się w odgłosy

gnicia wielkiego domu



An która widzi czerwonego koguta na pogrzebie


śnieg pada na gałąź

od razu przypominasz sobie, że biała pościel jest większa niż sobie wyobrażałaś

stamtąd w każdym śnie czarno-białym nieustannie

powtarzasz tę białą stronę

ale prawdziwy śnieg jest już daleko od gałęzi 


Bardzo starasz się przypominać

każdą zapaloną zapałkę

Ale nie pozostanie żaden popiół ciepły na olbrzymiej tkaninie białej

zarost na twarzy mężczyzn jest zimny jak fretka

nie pamiętasz tej czarnej strony która

porusza cię do dziś


nadal rozkładam swoje ręce

z liniach moich dłoni spojrzałaś wstecz na ten pogrzeb

ale sen nie będzie odtwarzany

amnezja piętrzy się na czole

mówisz, że są dwa czerwone grzyby, a potem

step się rozwija jak biała tkanina

zakrywa moje dłonie które przywołują pamięć


An, w tym pokoju nie ma nikogo innego

tylko ja palę cygara



Sześć czasowników albo jabłko


1.

Rano pierwszy czasownik od światła

wyskakuje

kiedy odsłaniam okno ręką.

Wyskoczył, spadł na podłogę, ściany

wszędzie.

Szeroko otwieram usta, na zębach błyszczy jego blask

zwłaszcza moje gałki oczne

w soczewkach kryje się ciemne światło

od snu do rzeczywistości

wszystko czyni je wyjątkowo żywym

jak pierwsze jabłko trzymane w rękach.

Właśnie dzięki temu czasownikowi

ujrzałem jednym rzutem oka policzki czasu

oraz liście przypadkowo przyniesione wiatrem pod okno.


2.

Pianino sąsiadki zaczyna dudnić w tempie

jakby gwóźdź

przybijał moje powieki.


Trzymam jabłko w jednej ręce, a myślę o drugim

czasowniku. Bim-bam, to cholerne pianino

drut brzęczący przypomina węża

martwię się o sąsiadkę.

Dudnijcie, pieprzone powieki

widzisz słońce, od razu myślisz o deszczu,

nie wychodzisz, kiedy pada, prawda? Taki upał jest

mocno ściskam nóż w dłoni

i mówię, co mogę ciąć?

Pszenica czy powieki …


3.

To przypomina śnieg, który spadł z nieba dwadzieścia osiem lat temu

płatki śniegu opadały przed czasownikiem,

nie usłyszeliśmy dźwięku, jak przez szybę.

Mama w znoszonym ubraniu otworzyła drzwi drewniane,

trzymała w rękach mleko.

Tak białe jest mleko, jak śnieg. Wtedy 

wszystko co widziałem to śnieg.


Zimą jabłko jeszcze było daleko

nie zostało przez czasownik we śnie

przecięte.


Wiele lat minęło, siedzę pod jabłonią

widzę, jak kruki przelatują, tamta czerń

kropla po kropli wsiąka do moich pamięci o gęstym śniegu, cóż za przeszywający krzyk.


4.

W połowie życia

Ktoś mówił do mnie: „jabłko.”

Bardzo bezpośrednie, jak podczas pewnej konferencji naukowej

była ta znana przerwa.

Jabłko. Potem nastąpił spadek, spadek swobodny

język i matematyka.


Dlaczego nie puszczono? Na łóżku

odgrywa z kimś mit o złotym jabłku.

Ale kto naprawdę może wejść do sadu

żeby zerwać i rozkoszować się tym luksusem?


Kiedy posadzono drzewo

rezultat znacznie odbiegł od pierwotnych założeń.

Z połączonych desek

zbudowany jest dom, ale wystarczy podmuch wiatru, by się zawalił.

Już samo przebywanie w środku jest czymś niezwykłym

a do tego jeszcze trzeba mówić i opanować gramatykę.

Nie można chorować, często o tym przypomina i patrzy

na blizny na skórce jabłka.


5.

Osoba urodzona w 1963 roku pamięta

jeden czasownik może nakazać komuś umrzeć.

Uderzają zza gór, zadając bolesne ciosy twojej głowie i duszy.

Otwierasz książeczkę z cytatami, szukając broni

w ciągu dnia możesz się obronić, ale nie masz pewności,

czy we śnie nie wycieknie żadna informacja

czasowniki ustawiają się w kolumnie. Nie są eleganckie

jak zaproszenie na jedzenie. Niektórzy dobierają słowa i budują zdania

niektórzy nagle znikają z rzeczowników,

jednym wzdychaniem stają się funktorem.


Kiedy plan znaków uproszczonych został opublikowany, wszyscy się cieszyli

i byli zaskoczeni. Olbrzymie jabłko

zostało wyniesione przez tłum na ulicę, żeby dołączyć do parady.

Zamiast 稻 pisze się 𰨛, mniej kresek,

myśleli, że przyniosłoby pokój

gołębie mogłyby latać wszędzie

ale przy zbożu stoi sierp, to właśnie jest

tajemnica znaków.


6.

Język zaczyna podupadać, znowu trzeba pisać o rybie.

Czy ryba jest szczęśliwa? Dawno temu ktoś już

zapytał.

Nie jesteś rybą, więc nie wiesz

Gdyby jabłko wiedziało, prawdopodobnie nie przeżyłaby ryba.

Chyba że to jest inna ryba

umówiły się wcześniej.


Ale czy nie można mówić wyraźniej?

Na przykład „日” jako rzeczownik znaczy słońce

a jako czasownik jest związane z seksem

przypomina coś innego, rybę, deszcz

albo chmurę podobną do bawełny.


Często tak wzdycham: „wieczór się zbliża.”

Wieczór się zbliża, to znaczy, że właśnie zapada zmierzch

słońce chyli się ku zachodowi

w milczeniu patrzę na niebo

ptaki latają. Myślisz, że za chwilę

przestaną latać.

Przez dwadzieścia osiem lat niemało widoków widziałem

pewnego dnia przestanę patrzeć (zamykam zmęczone

powieki)

czasownik, który pozostał na końcu: czubek języka opiera się o szczelinę między zębami

nie trzeba już mówić, to jakby z ciemnej gałęzi

mówić na próżno.


He Xiaozhu 何小竹 (ur. 1963) – chiński poeta i powieściopisarz z ludu Miao. Urodził się w Chongqing. Brał udział w ruchu poezji awangardowej „trzeciego pokolenia” w latach 80. w XX wieku. Jest jednym z czołowych przedstawicieli nurtu „feifei”. Obecnie mieszka w Chengdu.


Zhang Letian 张乐天 (ur. 2000) – tłumacz.


ZAKŁAD
magazyn społeczno-poetycki

Projekt elementów strony internetowej:
Kinga Bartniak

Kontakt:
zaklad.magazyn@gmail.com

  • Instagram
  • Facebook
  • Youtube

Wydawca:
Towarzystwo Aktywnej Komunikacji
Adres: ul. Hermanowska 6A, 54-314 Wrocław
KRS: 0000045825 NIP: 894-25-67-840 REGON: 931998437

ISSN: 2956-7173

logo_MKiDN__na_ciemnym_tle

„Dofinansowano ze środków Ministra Kultury

i Dziedzictwa Narodowego pochodzących

z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego"

logo 0_logo_TAK
WIK_logo-pelne-bez-ramki_czarne

Partner Wydawniczy w ramach Wrocławskiego Programu Wydawniczego: Wrocławski Instytut Kultury

logoWRo
bottom of page