Gabriela Krawczyk - zestaw trzech wierszy
- 28 mar
- 1 minut(y) czytania

cierp co chciało
to zlepi łodygi twoich dróg
nie masz już dwudziestu lat
nie ważysz tyle ile ostatnie
posklejane kości uda z talerza
popijasz z kranu uboczne minerały
jesteś tym co łykasz tym co spłukujesz
ostatnie dzwonki robią szumy uszne
mariaawariapelemeleescapelle
dziewczynoprzedczymchceszuciekać
tiktokontheclockbutthepartydontstop
spłukujesz to co łykasz więc jesteś
minerałami bokiem popijanymi z kranu
uda z talerza pokleiły kości
ostatnie tyle ile ważysz
od lat
nie masz dróg które można rozszczepić
co miało
śniło się uciekanie z karetki
wylewanie fizjologicznego cukru
bezpieczny przepływ głosu
elektryczność że aż połykanie strachu
osoba wiadoma obok osoby niewiadomej
było można w basenie było można w wannie
nie można było na krześle nie można było wygodnie
ty tu nie przyszłaś do spa
śniło się rozcinanie
tysiączki niezabranych hormonów
którymi da się teraz wystrzelić fajerwerki
rozpychanie witaminowa bomba i płakanie
wychodzenie stamtąd samej
wiersz przeciwko czci
kto dla danego rodzaju
podlega wolności
dla tego odbywa się dowód prawdy
wyczerpana nie wyłączam obecności
środków masowego komunikowania
odpowiadam interwencją
ścigam ograniczenia w ciałach
robię miejsca jak asana




