Amelia Pudzianowska - zestaw czterech wierszy
- 2 dni temu
- 2 minut(y) czytania

Podwieczorek
Dla P
chciałam skrzywdzić doktora oetkera
obiecałam ci to przed snem
potem czytałam na wikipedii czym jest seks
powiedziałam ci ale nie chciałaś wierzyć
twoje małe piersi urosły jak włosy na nogach
nosiłaś oczojebne staniki jakby to były frotki
kazałaś mi całować plakat z bravo
i ważyć się po tobie
nim zdałam sobie sprawę że nie żyję w reklamie
obie dorosłyśmy. pamiętasz jak smakuje krowa paula?
Badyle
złowrogie gałęzie uważaj na ich gniew
odpłata zbyt mała za trud pracowniczy
za podtrzymywanie nieba byś nie nosił
niebieskich kapeluszy z pomponami białymi
byś się nie bał że spadnie ta muskularna platforma
na której toczą się bitwy innych wymiarów
kosmicznych pierścieni zaręczonych z olbrzymami
byś się nie bał nadejścia zbuntowanych księżyców
wygiętych w broń pif paf i pogrzeb grawitacji
byś się nie bał byś się nie bał byś się nie bał
w jedną lub drugą stronę bilety masz imienne
gdzie gołębie kręcą się jak w sokowirówce
i anioł kuca strzepując z fajki
meteoryt-karę za wiarę w bzdury
na głowie korona naiwnego głupca
i dwie ręce które nie umieją nic chwycić
łokieć kant stołu krawędź
uchowaj mnie od nudy gałązko oliwna
Zakupy
gdy podajesz węża swemu bratu
uważaj aby go dobrze chwycił
gdy podajesz szklankę swojej siostrze
uważaj żeby ją trzymała prawidłowo
bądź uważny jakby życie było
kasą samoobsługową gdzie kupuje się czas
gdy kładziesz węża w strefie pakowania
kładź go jak dziecko do snu
gdy zapytają cię o liczbę szklanek
dzielny bądź i kładź bękarta o panel
na szali życia
liczy się tylko przejście przez bramki
Landrynki
widzę to w oknach
widzę w palcach
odciętych paznokciach
gdybym mogła zobaczyć na co odpowiedzią jest moje życie
pocałowałbym jedną z was syreny z karetek
jeżdżące w kitlach białych jak konteksty
bo na zakrętach siedzą wędrowcy
i liczą na cuda
jak podstarzałe cukierki
przyklejone do toreb




