SEBA 91 - NO FUTURE


fot. Agata Kalinowska





„Czy to prawda, że ​silniejsi zjadają słabszych?”


A potem długa, długa przerwa.


„Nie wiem, co ci odpowiedzieć, synu. Jestem zgorzkniały grzyb. I niby jestem biały, uprzywilejowany, heteroseksualny mężczyzna, ale sam w to nie wierzę. Idź do kuchni, dziadka zapytaj, dziadek ci powie”.

Dziadek jest w kuchni, choć nie gotuje od 1969, od kiedy babcia powiedziała, że gotuje źle. Siedzi tam w luźnych, rozpadających się kapciach wokół jego starych stóp. Wydaje się, że nuci i coś je, ale na pewno wyciąga ze zgniłego zęba kawałki drewnianej wykałaczki, jakby sam dziadek był zgniłą deską.


„Czy to prawda, dziadku?”


„Pszczyna to nie jest mój dom…”


„Zwariowałeś, dziadku”.


Śpiewa: „Zjadłem babcię całą w ciuchach”


Dzieciak idzie na podwórko, aby zobaczyć się z ojcem dziadka. Zwiędły do ​​granic długowieczności, mały człowieczek w kombinezonie jak krasnal, głęboko uzależniony od kodeiny, boi się Żydów pochowanych w piwnicach; od czasu do czasu daje wyraz swym lękom, chwytając swoją starą harmonijkę, która stała się dla niego za duża. Każda choroba zdołała go pokonać, a mimo to starzec żyje, jakby jeszcze cała wojna była do wygrania. Teraz jest gołym strupniem domagającym się coraz rzadszych w konsystencji składników odżywczych. Jest łysy jak pogryziona przez koty piłka do tenisa; toczy się tam, gdzie chciałby dojść. Podłączyli mu mikrofon z przewodem do starożytnego wzmacniacza lampowego. Jego trzaski można usłyszeć na całym podwórku.


„Podwójny dziadku, czy to prawda, że ​​silniejsi pokonują słabszych?”


„Do ciężkiej cholery, jestem stary!”, wybucha nad dzieciakiem, a wzmacniacz czyni resztę.


Po czym starzec mdleje, wraca do zdrowia i zapada w kodeinowe sny.


„Ale odpowiedz. Proszę, Podwójny Dziadku”


Niemal przypadkowo staruszek trafia ręką na harmonijkę i wygrywa „Jeszcze Polska nie zginęła”. Bez końca. Trwa to przez cały wieczór, wzmacniacz podnosi tu i ówdzie dumne tony, gdzieniegdzie piskliwe odgłosy.


Dzieciak dorasta, influencer, gwiazda Internetu, w wieku dwudziestu lat jest najsilniejszy. Dostaje setki, tysiące, setki tysięcy lajków pod filmem. I setki tysięcy, miliony osób obserwują go na Insta. I w końcu, nim wybije sekunda, nachodzi go drugie pytanie.