Martyna Pankiewicz - zestaw trzech wierszy


ilu. Agnieszka Kożuchowska



jaskółka


uderzyła o ścianę i zasnęła

spałam obok z piórami we włosach


rano wykopałam grób

kuchenną łyżką

miejsce gdzie ją pochowałam

oznaczyłam starą monetą

żebym mogła tam wrócić



mercurius


zjadłam rtęć z termometru

byłam żywym srebrem


to trochę tak jakbym połknęła lustro

może dlatego przyszli do mnie umarli

i wybrali moje usta


żeby mówić



więzło


przecięłam kiełzno w ustach

konia na biegunach

teraz nie mogę nas zatrzymać

bujamy się od manii do depresji


jesteśmy z tego samego drewna

które żyje i próchnieje zdejmuję

uzdę maluję usta czerwoną farbą

przestaję odróżniać dobra od zła


słowa to metalowe gwiazdki przypięte do butów

a ja nie mam końca ani początku ponosi mnie


wkładam stopy w strzemiona

wracam do dzieciństwa


jesteśmy sami

ja i mój koń na biegunach

który ma kierat zamiast serca