Kamila Janiak - zestaw trzech wierszy




z miłością


dotykając brzucha, pomyślała

do swojego nienarodzonego jeszcze dziecka,

że jej strasznie przykro.



myrkur


ziemia na której wybudowano miasto

zapadnie się i ludzie zmieszani

z mąką, butelkami oleju,

z pikselami betonu,

z kawałkami karoserii,

będą leżeć, ledwo wierząc.

jakby małe rzeczy trudniej było zgnieść.


na razie pada, ogień nie wypalił jeszcze

podziemnych korytarzy,

za oknem rejkjavik.



sól

ujrzeć pierwsze turbo zielone listki,

zmrużyć oczy przed słońcem,

bo szczypią jak polane sokiem z cytryny,

to jak polizać kryształek soli po ciężkiej nocy.

to jak polizać ścianę w kopalni, gdy rodzice nie patrzą.