Joanna Oparek - jeden wiersz



fot. Anna Płotnicka




Nadzieja


Zafascynowani nieustępliwością swojego gatunku

w odtwarzaniu łowisk cywilizacji

przywracaniu rutyny rurociągów wyobraźni


zafascynowani łatwością przyzwyczajania się

do strachu ohydy niewygody


urzeczeni celnością ciosów

rozłupujących orzechowe czaszki


umocnieni pamięcią o zasadach wytwarzania narzędzi

scalania i eksterminacji


zafascynowani pomysłowością żywych

udających martwych

idących z martwymi

symulujących rozkład


zachwyceni uporem żywych budujących mosty

i zadziwieni trwałością martwych

unoszących się na rzecznych wodach


zafascynowani żelazną konsekwencją

gnijących

rozwierających szczęki

czarne i cieknące

gdzie ścierwo języka migocze

i z charkotem gaśnie


zafascynowani potęgą katastrofy

plagą zmartwychwstania

która wizje wniebowstąpienia unieważnia

przywraca wiarę w piekło

w możliwość kolonizacji piekła

wieczne życie strupiałych mocarstw


zafascynowani szansą na nowe segregacje

na uprawomocnienie instynktu zabijania

konstytucję rozkładu

haust dwutlenku węgla


kochamy seriale o Zombie