top of page

Gabriela Filipowicz - zestaw trzech wierszy


kamm, MidJpurney, _pack_of_fish_being_epic_myth_ancient_greek_fresque



Opowieść o tym jak wyruszyliśmy szukać szczęścia i na wszystkich rozstajach dróg musieliśmy się kłócić


typ mi mówi że kupił czystą kokainę

ale ja się pytam to czemu jest żółta w takim razie

czemu jest żółta


biorę trochę na czubek palca


sprawdzam ale nie wierzy mi. brak mu wiary niedowiarkowi

nie ufa mi. idziemy po test narkotykowy



Wspominamy sobie pierwsze wakacje w bibliotece i picie wina nad Wisłą tak żeby przypadkiem nie pożreć utopionej w nim osy


obok stojaków na rowery stał śmietnik

żyły nam swoje pokazuje, a my fioletową konstrukcję przy wejściu upstrzyliśmy petami

jak wola ale przyzwyczajenie jednak szybsze

szyby sufitu podlewane deszczem

coś jak

szczanie na szklany stolik a ty leżysz pod nim i patrzysz

i jeszcze ci czytać każą


ale sam sobie karzesz się trochę jest lato lepsze to niż praca



Badanie ilościowe petów pod buwem. Analiza porównawcza sesji letniej i zimowej


sorry byku ale mi się podoba słowo spioła



Comentários


bottom of page