Anouk Herman - zestaw trzech wierszy


obraz, Mirela Bukała



tramstop


stałam na przystanku ciężka od zbierania rzeczy ze sklepów

i ubierania ich pod ubrania w zapchlonych przymierzalniach

gdzie gapiły się na mnie pająki i mole

scykane, bo na zewnątrz lało


mam łaskoczącą kminę:

czy przyjdą po mnie psy kiedy znajdą

posiniaczone metki wepchnięte za lustra

ze śladami szminki i z ukruszonym odłamkiem paznokcia


stałam na przystanku i deszcz zmywał odciski palców z moich łupów

kleją mi się do ciała, patrz:

są ciasne jak lateks wciąż nie znam własnego rozmiaru


różowe fleszyki błyskawic rozstępy chmur deszczowych a od hałasów szyny robią się ciepłe

mokre wieczorki jak ten chamsko upokarzają takie jak ta złodziejki



lesvos


cisnormatywny heteromarket kazał mi myśleć że ciało może nie być gotowe na dotyk jeśli

przychodzi nagie

niedostateczny za nieprzygotowanie

ziomeczku urodzony on 27th of ohhhhhctober: będziesz

golił łydki licząc na ruchanie

tam na klatce schodowej


tak ma wyglądać miłość jak masz 15 lat i wszystkie dopływy w ogniu

tak ma wyglądać bycie so damn fine dla

bo ona gapi się chamsko w lanugo na mojej twarzy

hipoplastyczny biust i w opadanie powiek


które zmiażdżą jej rękę kiedy tylko dotknie


nie podchodź bliżej do szorstkich włosów na wzgórku łonowym nie próbuj muskać mnie

językiem

spaduwa wal się

o

d

e

j

d

ź


muszą minąć stulecia zanim kłir mi powie [ciszutko] że mogę stanąć tu tak jak stoję



ballroom


robimy bal z typiarą która ma limo pod okiem (cień numer 161,

paletka angel dust acab)

i węża z ikei zawiązanego na szyi

zrobiła brokatem wzorki na ogonie i teraz wąż się błyszczy

jak szyby się błyszczą od ledów a jego czarne guziki (oczka)

wyglądają jak oczy tych chłopców


którzy pod sceną zawsze się długo gapią na innych

śledzą ich ruchy czujnie jak czujki ruchu pod sklepem

i myślą że też chcieliby umieć duckwalk i być brokatowo

piękni, mieć ogon węża i limo pod okiem


to wszystko jeszcze przed nimi