Alicja Regiewicz - zestaw dwóch wierszy




Wyklejanka (koloryzowane)

Strumyk przygrywa na harmonijce

abecadło w obcym języku tłumaczone przez

wybitnego ekshibicjonistę, nie zbiorę drewna

na rozpałkę pomiędzy wersami dogasa ogień,

martwi mnie wszystko co niematerialne.

Dzisiaj jestem wyklejona z gazety

dla samotnych matek szukam przytułku

przy ulicy smoczków wawelskich, nie płaczę

nad słowami wytartymi brudną pieluchą.

W brzuchu matki szumi morze, zabrali mnie

z domu dziecka na frytki z keczapem, rąk nie ma

w co wytrzeć ale od czego są wiersze

pisane pod budką z kebabem na liściu podartej sałaty.



Budka

Na krzywy ryj kąpiel w Edenie, na wzór funkcji urzędnika

wielkie golenie piór, mówili o panu prezydencie

za oceanem, niespokojny połyka kamienie. Przy śniadaniu

rozmawiali o tłustej słoninie, na remont budki

ofiarowany budżet państwowy, na żołądek najlepszy jest

rumianek parzony w zagranicznej porcelanie, melisa

zrywana z nieczystych myśli, mięta do narodu

w pustym flakonie.



 

Wiersze "Budka" oraz "Wyklejanka (koloryzowane)" miały swoje pierwodruki w nr 4/63 kwartalnika „Tekstualia”.