Ada Szczerba - zestaw dwóch wierszy
- 8 godzin temu
- 1 minut(y) czytania

Grodzka, grudzień
błyszczą sztuczne światła choinki
i choć bamberskie to cieszą oko
zatłoczona maszynerią ulica
przypomina o sobie
wlokąc przez tunel mechaniczną pieśń
zbawienne złomy ruchem posuwistym
wkładają do głów młodość
bo starzy w tym mieście
są jedynie Niemcy
wielka choinka z lampkami bombkami
i resztą okropności
nie przestaje migotać
w świątecznym szale
***
wracam ze spotkania z Różewiczem
nie nie tamtym
tamten Różewicz umarł
ten żyje
jeśli tamten zastanawiał się kiedyś
czy zdąży wypisać wszystkie pomyślane myśli
to chyba się o to nie martwił
bo wiedział że postawią tandetną choinkę
a o kolejnych zagładach napisze ten żywy




