Listy do Mikołaja - Piotr Janicki
- zakladmagazyn
- 5 dni temu
- 1 minut(y) czytania

Drogi świata Mikołaju,
gdy pomyślałem o prezentach, które mógłbym od ciebie chcieć (jakiż szorstki wyrzut i artykulacyjny wymóg w odniesieniu do prośby, a nawet życzenia: choć pozostawione sobie nie brzmi ładnie, to ładnie się ożywia przy nim obraz trzmiela), poczułem przy okazji malarskie style i znów swój: mam to jedno życzenie, abyś strzyż mnie krótko, abyś oddalaj kielich którysz on niepełny, kogoli by był: dnia czy nocy czy trzsytej pory. Wielkiej podejrzliwości ucz, wdawaj w poglądy nieudanione i jargony, ucz snów i przypuszczeń, domyślnych wizji o gęstości 2,27 g/cm3 z nereidami wokół nich; niech odwiedziny duchowe pamiętam i rozpamiętuję, klawisze akordeonu żuję jakbym ich nie jadał, jakbym samym szczęściem był, że od półwiecza go podchodzę i nasycam z zachowaniem biedy, przepychu, głupoty, trudu, żali ewoluujących ku uczuciu zniechęcenia, jak wszelka materia wyewoluowała z umysła, z niekreślonej liczby swoich powtórzeń, powtórzeń mówienia o materii i umyśle.



