top of page

Wołodymyr Kaufman tł. Anna Zotova - zestaw czterech wierszy


grafika, Joanna Haudek



piosenka do śpiewania rano


lipiec jest taki słodki

aż z powietrza można odcedzić miód

w lipcu nie kupujemy wódki

natomiast

po ciemku idziemy do przejrzałej wiśni

i upijamy się nią

lipiec jest taki nieskończony

zdążymy podlać sokiem

całe stare chorobliwe drzewa

którym nie starczyło siły zakwitnąć w kwietniu

zdążą one zakwitnąć do jesieni?

zakwitną

już jutro

lipiec jest taki bezpieczny

pracownicy komunalni więcej już nie trują psów

bo w taki lipiec każda trucizna

nietrująca

w lipcu miesiąc taki przesadny

i o zmierzchu wszystko widać tak dobrze

całą noc można wyciągać pod miesiącem

drobinki szkła z serca

dziewczynki z tytoniu zrywają kwiat

i wplatają sobie we włosy



francuska piosenka


do rana oczyszczaliśmy sadzę z jej płuc ona jutro ma wesele i suknię powinna ubrać bielutką Rene pożyczył jej serce i też pożyczyłem jej serce na wesele nie przyjdziemy ja i Rene stajemy się przejrzystymi bez serc

***

kiedy

byłaś tu

i śpiewałaś piosenkę

to i serce mi nie ropiało

i pięknemu kwiatu

nie pozwalałem więdnąć

a potem

ktoś tu wszczął duży dym

i zjełczało wszystko

i twoje gardło zostało suche

i piosenka zniknęła

i serce się gnoi

i nie patrzę na piękny kwiat

o cicha nocy nad rzeką

która zawsze byłaś pełna świerszczy

teraz pachniesz benzyną

i nie odegnam Ciebie od siebie w żaden sposób



***

śpisz a my spalamy kwiaty żeby z rosy i popiołu ulepić Ci nowe serce śpisz a ptaszki wybierają z gruntu krew żebyś ty nie umiała płakać ja wyjmuję gwoździe z drzew żebyś ty mogłaś oddychać

***

potem

umyjemy wszystkie ptaki od śmierci

zaśpiewają nam

o tym jak uciekliśmy z grobów

w wiosnę

a tam

wiśnia kwitnie na Wielkanoc

a tam lipiec

noc jest taka światła

wszystkie czarty ukrzyżujemy





 

Od tłumaczki:


Lwowski poeta, który pisze beznadziejne wiersze (teraz ma 27 lat i na razie przestał pisać). Beznadziejność bierze się ze sztuczności tego, co powinno być postrzegane jako coś naturalistycznego. Sama maniera wierszy odbierana jest nieco poza czasem, jakby coś zamrożonego w baroku. Ale czasami na korze tych wierszy sączą się krople żywicy w postaci benzyny. Miłego czytania.


bottom of page