Andrzej Woźniak - zestaw czterech wierszy


ilu. Paweł Marcinek


szoszoszo


słyszę wilk

myślę używam wiersza by wywoływać


jak było w piosence meredith monk

auuuummm jaaaaaaa o o o o tak będzie już zawsze

i to jest najlepsza wiadomość dzisiejszego dnia


słyszę trzask

pęka napięcie między formą a treścią

myślę nie ma odwrotu

dopalamy ten węgiel teraz wchodzi banger



qi


schodzę z paroksetyny prosto w twoje objęcie

zabawo nad sobą

nad sobą nie mam nikogo

język przełożony z prawego do lewego policzka


lękam się skupisk ludzkich wężowych wysp

lasy płoną jak pety

na ostatniej desce zrobiłbym kickflip

wróżba mówi że po ziemi trupie



jarzębiną


skrzepy z macicy znaczy ulga -

słyszy się od okolicznych dziewcząt

patrzy się w ekran jak ćpun w śmierć


byś poadorował

paluszki very sticky

ale mdlejesz na sam widok

nawet tej przelewanej dla sprawy

również a zwłaszcza przegranej



small dance 4


śni mi się że jestem kursorem


prekursorzy śnią w formie

a ja kurwa ciągle taki zmęczony


zadałem sobie ćwiczenie - ruch

nie wykonać go przynajmniej sto razy