top of page

Weronika Zwierzyńska - trzy teksty slamerskie


Monika Nowicka, dziury, ilustracja



Miłość – zakazana, tajemna. 


W chwili w której dowiedziałam się że Achilles

był gejem…

Wyrocznia nakazuje mi ambitne życie.

Matka Tetyda - surowa bicz z oceanu zabiera 

prawo do błędu.

Przebiera w sukienki, peruki – każe tańczyć.

Oczywiście za młodu zabiera na półkolonie 

do Chirona. 

Żenię się z Diodameją, której ojciec

to skończony frajer.

Rucham ją raz – bo wypada

i pojawia się Orfeusz (nie z jej cipki tylko 

statkiem przypływa)

- chuj przebiegły. 

Jadę walczyć pod Troją

Tam organizuje obóz dla brianek, którym naj-

-pierw zabijam ojców matki i kochanków, bo

twa wojna.

Robię to dla ich dobra.

Ja nie gwałcę.

Kobiet. 


Wszystko w życiu przychodzi mi łatwo.

Dopiero gdy Hektor zabija Peleusa…

Wypełnia się przepowiednia.


I chuj z tym, że nie wiesz kim jest Peleus.

O to chodzi w miłości.

O ofiarę.

O której milczy się przez tysiąclecia. 



Toksyczna miłość 


Obiekt  x

Poszła na event: o poezjo.


O współczesna 

klasowa

Kurwo.


Istotne jest komu mówisz część

I kto komu

- inni mówią

Witaj 

… co jest?


Ruch jest w tobie stały

Stoisz na dwóch stopach (?) i popijasz bro.


Alternatywna jesteś 

Typiaro.

Jakiś typ koncertuje, wykorzystując Cię – że

umiera prawo a wydawca to zło – trochę fałszuje

ale pan technik włączył pogłos

żebyś się niosła 


po sali. 

Szmato. 


Odkąd zaczęła fascynować Cię śmierć

i absurdalne oderwanie od rzeczywistości

przestałaś być obecna. 


Obiekt x siedzi na podłodze – sączy łajn,

zastanawia się czy iść do żabki po hot dog. 



Miłość domowa


z dedykacją dla . Roberta T. „Orzechy”


Wsłuchuje się w odgłos twojej

mlaskającej.


Słyszę jak ocierają się usta

rytmicznie wkładasz w nie 

posolone fragmenty.


Miażdżysz je 

połykasz (x2)


Odbijają się o twoje policzki.

Wydają odgłosy kamieni 

wrzucanych do płytkiego jeziora

i robią 

plusk. 


Nie robisz w tym przerw.

Nie czekasz. (x2)


Ciekawa jestem ile leży teraz 

samotnych na dywanie,

ile porozrywanych całości

będę szukać. 


Ślina nieprzerwanie pracuje (x2)


Dźwięk

twoich

 ust.

Ocierający

milczący

niezwykle głośny za razem.

W pracy

ciągłej KURWA pracy.

W ruchu.

Bez ruchu.

Ociekające.


Powolnie

ulęgające twojemu 

podniebieniu bezwładnie 

wrzucane. 


Twarde.

Takie najbardziej 

lubisz wkładać.

Smakować.

Zlizywać sól lubisz.

Rozprowadzać po

podniebieniu.

Lubisz.

Jak Ci ulega w ustach.

Lubisz to.

Jak się wylewa z ust w

Nadmiarze.

Bardzo to lubisz.


Błagam - kurwa – połknij. 






Kommentare


bottom of page