Lin Krawczyk - zestaw dwóch wierszy
- 20 cze
- 1 minut(y) czytania

Susza
Mówią, że trawa jest zawsze zieleńsza po drugiej stronie płotu.
Faktycznie, po twojej stronie płotu soczysta hakonechloa All Gold
i wybujały miskant chiński Vanilla Sky radośnie transpirują
w słońcu mój warzywnik zamienia się w skalniak, dziękuję
za to lokalne obniżenie zwierciadła wód gruntowych, współmieszkańcu
czy wiesz, że nie najesz się samym zielonym. Drutem kolczastym
będę bronić moich ostatnich mięsistych pomidorów malinowych,
rosnących na skórkach od bananów, które tak szczodrze wyrzucasz
za nasz płot.
czyje, dla kogo?
wszystkie parapety przyozdobione
w ostre błyskotki, krzyczą:
nie jesteś tu mile widziany.
wciskają się więc w brudne szczeliny
i tam wychowują swoje młode.
krawężniki wznoszą się wysoko
niezdobytym klifem i szepczą:
to nie jest miasto dla ciebie.
w końcu nie będą już wychodzić
i staną się jeszcze bardziej obcy.
zakaz gry w piłkę i plakatowania,
możliwość zajęcia stołu tylko dla gości.
zrozumcie, nie chcemy tu takich jak wy.
niech idą daleko i wysoko, niech krzyczą,
gdy w zatkanych rynnach kwitną mlecze.




